Wiele osób ma dość duży problem odnośnie wychowania swojego psa, gdyż pies na spacerze ucieka, nie słucha się, a nawet jak się go spuści ze smyczy to zaczyna gonić samochody narażając przy tym siebie i kierowców.
To dość trudna sytuacja, ale…
i na to jest kilka sposobów ![]()
Napiszą jak ja to robię i już od dawna przyzwyczaiłem swoje psy do tego i zawsze do mnie przychodzą. Oczywiście są takie przypadki, że psiak trzy razy się zastanowi zanim spełni naszą komendę, ale na 97% zawsze jednak ją spełni.
Przede wszystkim od czego należy zacząć nigdy ale to nigdy nie karz swojego psa jak do Ciebie przyjdzie. Nawet jak nabroił wcześniej ale “przyszedł do Ciebie”.
Wiele osób daje klapsa swojemu psu jak coś nabroił i potem jego pan kazał mu przyjść jeszcze do siebie i dał mu klapsa. Jest to podstawowy błąd. Ja nigdy tak nie postępuje. Czasem pies tak nabroi, że trzeba się powstrzymać, ale jak pies przyjdzie do was czy to sam , czy po komendzie trzeba go pogłaskać i powiedzieć dobre słowo.Pies ma wiedzieć, że nic mu nie grozi jak do was przyjdzie.
Co innego jak pies nie przychodzi. Można trochę bardziej podnieść głos i zobaczyć, czy przyjdzie czy dalej nie. Jak nie przychodzi wtedy do psa można energicznie ruszyć żeby to widział i dać mu do zrozumienia, że powinien się posłuchać.
Dużo psiaków robi zupełni coś innego niż życzyli by tego sobie jego opiekunowie czyli ucieka, nie słucha się a nawet goni za samochodami.
Jeżeli jest taka sytuacja powinniście zrobic wszystko żeby odwrócić jego uwagę, żeby był wam posłuszny.
Możesz zrobić coś takiego co ja też robię.
Jak okolica będzie fajna i nikt Ci nie bedzie przeszkadzał spuść psa ze smyczy pobaw się z nim i w pewnym momencie zacznij uciekać tylko żeby to zobaczył. Jak pies bedzie za Toba biec to super. Jak nie to naucz go tego że ma biec za Tobą wołaj go, każ usiąść odejdz od niego troche i potem zawołaj go do siebie ( także możesz zacząc uciekać) itp.
Jak dogoni was to daj mu smakołyka, pochwal itp.
Jak zdarzy sie taka sytuacja z samochodem, że bedzie mieć cheć gonić za nim to zanim on zacznie gonić Ty zacznij uciekać w przeciwnym kierunku i wołaj go żeby Cie zobaczył. Wtedy bedzie także gonił tylko za Tobą ![]()
Pies to gonienienie za samochodami traktuje jak zabawę, więc żeby przestał musisz mu zapewnić dla niego dużo ciekawszą zabawę ![]()
Na koniec polecam zapoznać się każdemu kto ma kłopoty ze swoim psiakiem lub kto chce nauczyć swojego psa posłuszeństwa z bardzo dobrym poradnikiem na ten temat skuteczne szkolenie psa

23 listopada 2007 o 0:05
Mój maż od maleńkiego szczeniaczka uczył naszą sznaucerkę chodzenia przy nodze.Przyprawiał mnie tym o “zawał serca” ,nauczył jednak Sonię chodzić przy nodze i zatrzymywać sie przed jezdnią.Reagować na podniesioną rękę z komendą -siad!Pewnie,że trzeba na spacerze zwracać uwagę na jej prawidłowe przechodzenie przez jezdnię ,ale chodzi bez smyczy i to w mieście.Co prawda obszczekuje osoby,które jej się nie podobają,ale jest taka urocza,że budzi ogólne rozbawienie.Jak wszędzie należy unkać ludzi ,którzy nie lubią psów bo kiedyś pewna kobieta chciała kopnąć szczekającą Sonieczkę ,czym wzbudziła moją straszną agresję.Bo kim trzeba być żeby zrobić krzywdę zwierzątku?
25 kwietnia 2008 o 18:46
[...] posiadanie psiaka, wychowywanie psa, 10 sposobow zeby nauczyć psa zalatwiać się na dworzu OcenPERMALINK = [...]
12 czerwca 2009 o 19:12
Od godziny szukam dobrej ksiązki o tresurze wpsa (mam goldena) więc musze poskromić jego zapał do biegania i skakania do psów i ludzi. Trafiłam tutak przypadkiem, alez jak się szeroko uśmiechnęlam, gdy przeczytałam sposob na wołanie psa na dworze, to samo robię. Gdy pierwszy raz mój pies mi uciekł, ale sprytnie odczekiwał bym nie straciła go z oczu, schowałam się za krzakami i wychylając się kusiłam go. Podziałało za chwilę wpadł w moje sidła. Prawdopodobnie popełniłam błąd bo dostał klapsa, ale przy mojej wadze i sile, nawet nie poczuł (fizycznie). Później się poprawiłam, własnie robiłam tak by zwrócił na mnie uwagę, a potem zwiewałam ile sił w nogach, nie było mocnych zawsze chciał mnie “dopaść” :)Teraz jak czasem zmyka wołam go, a gdy (nie tyle przychodzi) co kładzie sie i czeka az podejde, zawsze go chwalę. Działa, ale gdy nie ma ludzi i psów w pobliżu. Teraz pekam z dumy, nauczyłam go dzisiaj przychodzić na komendę “do nogi”. Sama nauczyłam go wykonywać komendy: siad, waruj, lapa, do koszyka (czyli na swoje miejsce), zdech pies, przebij pionę, daj głos, a nawet potrafi policzyć do trzech. Wszystko za pomocą nagróg (jedzenia) i czasami przy pomocy córki, która wykonywała moje polecenia a pies to obserwował. Szukam jednak dobrej ksiązki dla laików, która pomoże mi ułożyć psa, wychować go przy ludziach i psach. Poradźcie proszę, bo ksiązek jest wiele, ale tytuł nie świadczy o jakości ksiązki :(.
Nie wiem jak to jest z klapsami, ale podam jeden przykład, nasz pies ponad miesiąc robił siku w domu (nie pomagałay rady innych osób jak go nauczyc wołania na dwór), w końcu stwierdziłam dośc tego, jako że to ja go karmię, gdy choruje pielęgnuję, rozpuszczam zabawami, stwierdziłam, że czas najwyższy go skarcić, zastosowałam klapsa i wiecie co poskutkowało. Oczywiście tłumaczylam, powtarzałam komendy, i zastosowałam naukę poprzez wydawanie głosu przez pasa, gdy coś chce, zamykając się w pokoju wołałam go, a gdy szczeknął otwierałam dzrwi i dwałam nagrodę, potem zaczełam odchodzić od nagrody pod postacią jedzenia, wystarczył wyczorchanie, pochwała. Teraz pokazuje, gdy chce iśc na dwór. Po co to pisze, by pokazać, że można i bez szkolen za 500 zł. Widziałm psy po szkoleniu i aż się nie chciało wierzyć, że były na szkoleniu, mój pies jest bardziej karny. Ponawiam prośbe, poradźcie mi dobra książke. Czy godne są zakupu ksiązki pt. “Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów, albo Posłuszeństwo na co dzień? Z góry dziekuję.