Wiele jest oznak agresji psa. Jedne są agresywne z powodu nadmiernych hormonów np. testosteronu dotyczy głównie samców, oraz ze spadkiem poziomu serotoniny we krwi.
Pies także jest dużo bardziej agresywny gdy czuję się zagrożony, gdy jest przestraszony. Pies jest zwierzęciem stadnym i gdy właściciel będzie pozwalał mu na coraz więcej przyjedzie czas kiedy będzie chciał “przejąć” przywództwo w swoim stadzie czyli w domu !
Gdy pies jest agresywny, niesłucha się, gdy nie można do psa podejść w czasie gdy je, gdy pies ułoży się na kanapie i nie można na niej usiąśćbo pies sobie tego “nie życzy” to znaczy, że pies stawia siebie znacznie wyżej w hierarchii stada, niż swojego właściciela.
W takich przypadkach kiedy pies jest za bardzo dominujący, wszędzie znaczy swoje terytorium zwykla ma nadprodukcję męskich hormonów. Jednym z rozwiązań jest kastracja psa. Po zabiegu powinien być dużo bardziej przyjazny i grzeczniejszy. Jednak przed podjęciem takiej decyzji trzeba się skontaktować ze swoim weterynarzem lub kimś kto zajmuje się dominacją, psychiką psów.
Pies może być także agresywny w samoobronie. Ta forma agresji jest niejako zrozumiała. Gdy pies jest łagodny i staje w sytuacji zagrożenia to czasem nie ma innego wyjścia niż walczyć np. z psem który go zaatakował.
Z następnym typem agresji można się spotkać gdy naruszy się jego terytorium. Gdy ktoś wejdzie na jego podwórko, terytorium może ostrzec, że ktoś wszedł na nie swoje podwórko albo od razu zaatakować.
Jak suka ma małe także może bronić swoich dzieci. Suka będzie broniła swoich dzieci a potem jakby nigdy nic wróci to szczeniaków będzie machała ogonem i lizała je. Większą agresję można także zauważyć u suk które mają ciążę urojoną.
Jeśli zaobserwujemy u swojego psa nieuzasadnione , przesadzone, natarczywe zachowania agresywne to jak wszędzie im wcześniej zgłosisz się po pomoc do szkoleniowca psów, behawiorysty itp. tym łatwiej będzie problem zlikwidować.
Na koniec polecam książkę Trening posłuszeństwa Książka ta jest dla tych którzy chcą mieć psa posłusznego, którzy lubią się z psem bawić a jednocześnie uczyć go i szkolić go.

30 lipca 2007 o 12:47
Chciałabym powiedzieć że mam problem ale dzwoniłam do pana lecz pan nie odebrał a wiec przejdźmy do konkretów chciałabym się poradzić co mam zrobić by mój pies (ma 3 miesiące) mnie lubił i wiedział że to ja jestem jego panią bo pies się dziwnie zachowuje gdy np przyjdzie do nas jakiś gość albo np jestem z nim na spacerze to jest szczęśliwy i merda ogonem bardzo i chce się łasić ale gdy ja go zawołam albo jestem w domu i go głaskam i pieszczę to on nie merda ogonem i wogóle nie okazuje tego że jest zadowolony bardzo chciałabym by pies wiedział że ja go kocham i wiedział że to ja jestem jego panią a może tak się zachowuje bo jak nie mogłam go nauczyć na dworze sie załatwiać i sikał w mieszkaniu to zdenerwowałam się i sie nim wogóle nie zajmowałam przez jakiś czas ale do psa trza miećc cierpliwosć kocham mojego psai chcę zeby był ze mną szczęśliwy zawsze go nakarmie i pogłaskam wypieszczę mówie do niego i wogóle ale co robić żeby piesek (ma na imię Fiki) wiedział że to ja jestem jego panią?? czekam na odpowiedż moze Pan odpowiedzieć tutaj w komentarzu albo może Pan napisac mi e-maila będę bardzo wdzięczna za pomoc
30 lipca 2007 o 13:44
Trudna sprawa z tym
Pies od małego tak jakby wybiera sobie opiekuna. Zalezy to jeszcze od rasy. Są psy które wybieraja sobie jednego opiekuna “tego najważniejszego” a inne oporpstu mają kilku. Żeby pies wiedział kto jest jego panem to należy mu dawać jeść. Niech patrzy jak mu się nakłada, wychodzić z nim na dwór, ganiać z nim, bawić się, czesać go, pielęgnować. Być może pies wybrał sobie jako opiekuna kogoś innego z rodziny. Być może wyczuł obojętność jak sikał w domu i jak nikt się nim nie zajmował. Trzeba poprostu być cierpliwym opiekunem. Jak sie nie wie czegoś to czytac na ten temat, szukać informacji.
7 sierpnia 2007 o 16:40
Może pan mi pomoze mam problem ze suką która ma 1rok i 10 miesięcy jest agresywna żuca sie na psy które są tylko na smyczy jesli te psy sa puszczone i ona jest puszczona to potrafi sie ładnie z nimi bawić, nie lubi dzieci które kolo bloku biegają i hałasują, strasznie szczeka na latające muchy jest to uciązliwe czasami a nie da sie jej uspokoić a jak bym chciala jej ubrać kaganiec to sie broni warczy i jest zdolna ugryść. zdażyło sie że niechciala mnie wyposcić z mieszkania staneła i zaczeła warczeć, nie wszystkich znajomych moich toleruje i tez pojawia sie problem ze musze sprytem zagonić ja do kuchni zeby ktos normalnie wszedł do mieszkania jest nie posuszna reaguje na komenty jesli jej się chce i jak ma dobry humor albo jak coś chce, jest zdolna ugryść wlaściciela. Jako szczeniak była karcona zakladaniem kagańca czasem dostala klapsa ale to nic nie pomagało wiec przestałam ją bic bo stwierdziłam że jest masochistka a po kazdym klapsie robila jeszcze wiecej na złości pozatym słyszałam ze psów nie wolno bić. jest to pies mieszaniec nie wiadomo jakie rasy duzy mial być to labrador ale mnie oszukano i okazał sie jakiś kundel czasem ma zachowania jak jakis pies z budy…… zastanawiam sie już nawet nad uśpieniem jej ale wiem że to jest bardzo ciężka decyzja bo jednak kocham moja suńke i dlatego zwracam sie z prośba o pomoc czy moge jakoś ją ulozyć dodam jeszcze że sunia jest po sterylizacji już pół roku. AAAA jeszcze nie lubi sie szczotkować nie lubi jak sie ją po łapkach dotyka i wsumie duzo tu bym mogła wymieniać……Pozdrawiam
4 września 2007 o 19:48
muj pies ma dopiero piec miesiecy i jest owczarkiem niemieckim wogolenie slucha rozkazow iprosze oporade inapisac zeby sluchal polecen muj pies mana imie cukierek
27 kwietnia 2009 o 18:14
Natomiast to ja mam taki problem z moją sunią owczarka niemieckiego, że ona jest w sumie cały czas agresywna, ale tylko do obcych ludzi i do wszystkich zwierząt, szczególnie psów i kotów. Z tej racji, że jest suczką jej agresja bardziej przejawia się w stosunku do innych suk. Czasem odnoszę wrażenie, że ona chciałaby zabić wszystko co się rusza. Wiem, że to strasznie brzmi, ale tak jest. Kiedy na swojej drodze napotka mysz czy nawet żabę to ją gnębi do końca. To zachowanie mnie przeraża. Nie mogę z nią spokojnie przejść na spacerze obok niektórych ludzi. Już nie mówiąc o psach czy kotach. Przez to nie mogę nawet go spuścić ze smyczy, choć wiem, że na pewno by wrócił, bo jest bardzo posłuszny, ale tylko wtedy kiedy w pobliżu nie ma żadnej żywej istoty. Ale jaką mogę mieć pewność, że zaraz zza rogu nie pokaże się jaki pies, z którym wda się ona w bójkę? No żadną! Sama z nim biegam na 20 metrowej lince i dzięki temu wiem, że się wybiega. Zresztą nie potrzebuje ona aż tak dużo ruchu jak młody pies, bo ma już sześć lat. Nie wiem co mam robić. Próbowałam już wszystkiego i nadal nic. Nawet miałam indywidualne lekcje z treserem psów, ale nawet on na to nic nie poradził
. Marzę o tym, aby kiedyś móc spuścić ją ze smyczy i nie bać się o to, że w każdej chwili może się coś stać. Chciałabym też kiedyś wyjść z nią na spacer, mogąc swobodnie przejść obok innego człowieka, psa, suki czy kota. Proszę o radę, może mi Pan pomoże. Jednak zdaję sobie sprawę, że ten post dawno temu był napisany. Mimo wszystko czekam na odpowiedź i z góry za nią dziękuję. Pozdrowienia. Nieszczęśliwa.