Wielki biznes na psach ?
Blog o psach, blogi o psach, Psiaki - przemyślenia, psy z rodowodem, zwierzęta-psy Komentarze (6) »Niedawno natknąłem się na artykuł dotyczący zarabianiu na psach tzn. na hodowli psów. Sam autor zachwyca się jaki to jest super biznes i jakie łatwe pieniądze choć trzeba troche zainwestować.
Właśnie z tego typu artykułów ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o psach zakładają “pseudo hodowle” i trzymają po kilkanaście psów w jakichś klatkach w strasznych warunkach. O kilku takich przypadkach już było głośno.
Autor według mnie także nie ma pojęcia o hodowli psów.
Co za fart. Samodzielny poród, bez cesarki, w dodatku tak szybki, że nie trzeba w środku nocy dzwonić do weterynarza, by przyjechał z nocną wizytą. Oczywiście i tak rano trzeba zrobić szczęśliwej mamusi USG, żeby mieć pewność, że urodziła wszystkie małe, a same kociaki czy szczeniaki lekarz musi obejrzeć.
żródło: http://ulubiency.wp.pl
Z moich doświadczeń wyglądało to troche inaczej. Poród raczej nie jest szybki, weterynarz musi być pod telefonem całą noc i z reguły właśnie jest potrzebny. Cesarka ? hmmm znam psy które rodziły same, ale akurat moim psom się to nie udało. Weterynarz także musiał być ściągany w nocy.
Wymieniając te doświadczenia chcę tylko uzmysłowić, że pies to nie jest maskotka i, że wszytko może pójść zupełnie nie po naszej myśli. Najgorzej jest w pseudohodowlach bo tam kompletnie nie liczą się czy pies jest chory czy nie. Byle by sprzedać.
Przez pierwsze kilka tygodni ssą wyłącznie mleko matki, więc jedyne koszty z naszej strony to nieprzespane noce (bo jeden kaszle, bo chyba jest trochę mniejszy od pozostałych, bo oczko zaropiałe, podwyższona temperatura…). Rzecz jasna tylko dlatego, że nasza dobra passa trwa nadal: żaden z maluchów nie choruje, więc zamiast leków za setki złotych albo jeszcze droższych operacji mamy zwykłe kontrole.
źródło: http://ulubiency.wp.pl
Tak o ile suka ma na tyle mleka żeby wykarmić wszystkie szczeniaki. A co jak nie ma ? Musimy sami przygotowywać preparat mleczny( mleko zastępcze ), robić bawarke żeby suka miała więcej mleka i karmić samemu szczeniaki.
Dość rzadko także się zdarza, że żaden szczeniak nie choruje. Zwykle coś się zdarzy i trzeba jeździć często do weterynarza.
Rosnące szkraby potrzebują oczywiście dużo więcej. Zaczynają jeść karmę (oczywiście inną niż matka, musi to być wersja dla dzieci) i świeże mięso. Trzeba je odrobaczyć (co najmniej dwukrotnie), potem zaszczepić
źródło: http://ulubiency.wp.pl
Tu bardzo ważne do każdego kto będzie kupował szczeniaczka. Trzeba zwracać uwagę a nawet domagać się, żeby hodowca pokazał nam wszystkie szczepienia i odrobaczenia. Wielu pseudohodowców po prostu tego nie robi bo nie widzą potrzeby wydawać pieniądze na szczepienie i odrobaczenia a potem szczeniak bardzo choruje. Jak szczeniak jest odrobaczony i zaszczepiony i jest wychowywany w zerejestrowanej w Związku Kynologicznym hodowli to jest wesoły i szczęśliwy ![]()
Ogólnie bardzo optymistyczne warunki autor artykułu opisał. Niestety życie może potoczyć się trochę inaczej i trzeba być na to przygotowanym, żeby wszystko skończyło się dobrze i szczeniaczki były zdrowe, szczęśliwe i wesołe

Recent Comments