Archiwum z miesiąca: marzec, 2008

Nagła choroba psa

31 mar 2008

Jakiś czas temu miałem dość przykrą sytuacją. Mianowicie ni z tąd ni z owąd mój pies zaczął
w nocy wymiotować. Wcześniej także zdarzało się jej, ale było to raz i o konkretnej godzinie koło
5 rano. W końcu doszedłem do tego dlaczego tak się działo i zmieniłem jej karmę na lepszą.
Wszystkie problemy raptem zniknęły :)

Teraz była to zupełnie inna sytuacja. Pies zaczął mieć torsje sukcesywnie a ja nie wiedziałem co
z nią jest. Do wymiotów doszła jeszcze biegunka. Dawaliśmy jej z rodziną różne specyfiki żeby
zatamować biegunkę i żeby powstrzymać wymioty jednak nic nie dawało rady. Wszystko co połknęła
w przeciągu 30 min zwymiotowała. Nawet jak się napiła zwykłej wody to poźniej ją także zwymiotowała.

Nie zastanawiając się długo od razu pojechałem z nią do weterynarza do którego mam duże zaufanie. Jeżeli
ktoś jest z Łodzi mogę spokojnie polecić :) Pies dostał zastrzyki i niemalże od ręki zrobiło się jej
lepiej. Uspokoiło mnie to jak już czula się dużo lepiej i było to widać bo sama chciał już pić a nawet jeść z tym,
że po takich torsjach trzeba psa jeden dzień przegłodzić.

Rozmawiałem tak z weterynarzem i zastanawialiśmy się co mogło jej tak zaszkodzić. Doszliśmy do wniosku,
że jedną z głównych przyczyn tego jest wszystko to co ludzie wyrzucają przez balkon na trawe. Potem pies
wychodzi i chyba większość coś tam sobie skubnie. W te święta Bożego Narodzenia aż mnie zamurowało
co ludzie potrafią wyrzucić przez balkon!

Widziałem między innymi szczątki i głowy karpi, jakieś śledzie, ziemniaki, resztki z obiadu no po prostu masakra.
[imie] czy Ty też takie coś masz u siebie ?

Musiałem coś wymyśleć, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła. I Wymyśliłem jedną bardzo fajną rzecz :)
A mianowicie kupiłem mojemu psu a raczej dwóm psom kagańce www.bizon.pl/kaganiec-plastikowy-skora
i od tego czasu jak na razie problem zniknął :) Oczywiście mimo to jeszcze konroluje czy pies nie idzie tam gdzie
nie powinien oraz czy nie wącha czegoś paskudnego. Jak na razie taka mała rzecz a rozwiązała dość duży problem.

Jak pomóc bezdomnym zwierzakom ?

10 mar 2008

Jest taki jeden zabobon który jest nie dość, że fałszywy to jeszcze szkodliwy dla psa i innych zwierząt. Mianowicie bardzo dużo osób mówi, że nie wysterylizuja swojego psa bo suka musi mieć przynajmniej 1 raz w swoim życiu szczeniaki.

Jest to kompletna bzdura i dobrze, że coraz więcej osób się o tym dowiaduje. Suka może być wysterylizowana bardzo wcześnie. Sterylizacja suki jak i psa zapobiega różnym bardzo groźnym chorobom (min. rakowi). Pies po zabiegu bardzo szybko wraca do siebie i jest zdrowy :)

Jak uchronić psa przed zagubieniem i wielkim stresem ? jak pomagać zwierzakom ?

Zapraszam na krotki filmik :)