» 2007 » wrzesieÅ„ - blog o psach, blogi o psach, psy, choroby psów, Internetowe sklepy zoologiczne dla psów, karmy dla psów, legowiska dla psów

Archiwum z miesiąca: wrzesieÅ„, 2007

Choroby psów

28 wrz 2007

Jakiś czas temu miałem duże kłopoty z jedną z moją sznaucerką. Jeździliśmy na wystawy i zdobywaliśmy medale. Jedną z najlepszych wystaw na której Hana (bo o niej mowa) zdobyła jedno z najwyższych miejsc to była wystawa we Włocławku. Hana zdobyła tam między innymi: CWC, najlepsza suka w rasie, zwycięsca rasy, III BOG.

Dla niewtajemniczonych to jest jedna z najwyższych miesc które pies na wystawie może zająć przechodząc każdy etap na wystawie.

Kiedy postanowiliśmy ją dopuścić wszystko było ok, ale już jak były małe szczeniaczki zaczeły się problemy. Szczeniaki chudły a Hana miała guz ropny który weterynarz podczas USG w ciąży nie zobaczył!

Jakiś czas temu okazało się, że psiak ma bakterie koli tzn. każdy pies a nawet człowiek podobno je ma :), ale Hana miała tego troszke zadużo.

Miesiąc dwa temu miała bardzo duże wymioty oraz inne powikłania z drogami rodnymi. Bakterie koli także były właśnie w drogach rodnych.

Dzisiaj Hana miała zabieg sterylizacji. Gdyby nie przeszła takiej operacji jak by dostała następną cieczkę to mogła by dostać ropomacicza a to jest już bardzo poważna sprawa. Operacja taka jest pod narkozą a psiak po niej jest troszke zamotany i troszke bardziej smutny. Plus takiej operacji to to, że pies jest spokojniejszy, nie bedzie już chorował na choroby dróg rodnych.

Pies jak jest za bardzo szczekliwy i agresywny też można go poddać takiej operacji. Wtedy jest także bardziej spokojny i zrównoważony. Osobiście miałem doświadczenia tylko z suczkami raz z jamnikiem a teraz ze sznaucerem.

Z jamnikiem na taką operacje za długo czekaliśmy gdyż miała często ciąże urojoną i także przeszła taki zabieg. Jak psiak ma ciąże urojoną często to nie wolno czekać by tylko będzie gorzej.

Trzeba się skontaktować z weterynarzem i podjąć szybko decyzje. Psiak po takiej operacji jest zdrowy i radosny oczywiście jak dojdzie do siebie :)

PoszÅ‚a w swojÄ… ostatniÄ… podróż…

15 wrz 2007

Ten wpis będzie zupełnie inny niż dotychczasowe. Będzie on o ostatniej drodze jaką przeszła Saba nasz jamnik 15 letni.

Wczoraj odeszła od nas Sabcia któa była z nami przez ostatnie 15 lat. Była już w podeszłym wieku i bardzo chora jednak miała niesamowitą chęć do życia.

Pewnego razu byliÅ›my u weterynarza na przeÅ›wietleniu klatki piersiowej i usÅ‚yszeliÅ›my, że psiak “nie ma pÅ‚uc” i pożyje kilka dni jak dobrze pójdzie.

Od tamtej pory minęły chyba ze 2 lata i odeszła napewno nie ze względu braku płuc bo je miała! (później się okazał, że pomyłka). Psiak nasz i mój był bardzo chory na nowotwory. Przechodziła różne operacje, ale rak niestety nie dał za wygraną.

Do tego doszły paraliże w ostatnich dniach coraz bardziej silne. Chudzinka jadła, ale też już coraz mniej i coraz mniej wychodziła ze swojego posłania.

Odeszła wczoraj 14 września 2007 roku wieczorem.

Sabciu będziemy Cię zawsze pamiętać. Jestem przekonany, że tam gdzie teraz jesteś jesteś zdrowa, szczśśliwa i nie męczy Cię już żadna choroba.

Wbrew chorobie dożyłaś 15 lat i jestem pewien, że było Ci z nami dobrze.

Wiedz Sabciu, że pozostaniesz w naszych sercach na zawsze.

saba